Opium
Kraków
To nie jest szczególnie dobrze poznana ulica, ale ul. Jakuba w Kazimierzu kryje w sobie Opium, intrygujące połączenie wielu różnych pomysłów, które zaskakująco dobrze się ze sobą komponują. Chociaż głównie jest to klub taneczny, Opium ma kilka dodatkowych cech, które warto odkryć, szczególnie w cieplejsze miesiące.<\/p>\r\n\r\n
Po pierwsze, jest mały taras na mezzaninie nad dziedzińcem, skąd roztacza się fantastyczny widok na stary cmentarz żydowski za (wciąż czynną) synagogą Remuh; to okazja, by dostrzec nieco zapomnianą część kultury Krakowa, delektując się relaksującym napojem.<\/p>\r\n\r\n
Po drugie, i to jest to, co uderza Cię natychmiast po wejściu, jest fantastyczny i bardzo duży dziedziniec. Pomarańczowo-czerwone, kruszące się ceglane ściany są ozdobione bluszczem i wiszącymi roślinami, a na dziedzińcu znajduje się wiele wygodnych sof. Latem dostępne jest grillowanie, gdzie można cieszyć się tradycyjną polską 'kielbasą', czyli kiełbasą, w najlepszym wydaniu.<\/p>\r\n\r\n
Obie powyższe cechy są gorąco polecane, a Opium to świetne miejsce, żeby spędzić ciepłe letnie popołudnie. Ale jak mówi tytuł, to również klub muzyczny, a po wejściu do środka czeka cię kolejny fascynujący aspekt tego miejsca. Duża przestrzeń barowa z burgundowymi ścianami i dekoracjami oferuje eleganckie otoczenie i mnóstwo miejsca do interakcji. W ciągu tygodnia klub oferuje eklektyczną różnorodność muzyki na żywo i recitali, a ceny są bardzo rozsądne. W weekendy natomiast króluje muzyka taneczna, z grzmiącymi przebojami z lat osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych, R&B, Dubstep i elektroniki, które utrzymują parkiet w ruchu aż do świtu. Ceny napojów są niskie, a każdy dzień ma jakieś specjalne oferty na shoty itd.<\/p>\r\n